niedziela, 27 stycznia 2013

Puste dźwięki, jeszcze słyszę Twój śmiech.



Jesteś z kimś i jesteś z tym kimś cholernie szczęśliwa. No i wszystko jest fajnie, wydaje Ci się, że nie mogłoby być lepiej, wszystko jest wręcz idealnie. Chodzisz całymi dniami uśmiechnięta, cała w skowronkach i w ogóle... ale jednocześnie chciałabyś ubrać się, wyjść z domu, pobiec w ramiona kogoś innego i pozostać tam na zawsze. Patrzeć w te oczy całymi dniami i uśmiechać się na widok uśmiechu tego kogoś. Tak bardzo tego wszystkiego pragniesz chociaż wiesz, że nie masz z tym kimś przyszłości.
Z takimi chwilami słabości muszę radzić sobie codziennie, kilkaset razy dziennie od jakiegoś tygodnia... albo i dłużej. Sama sobie przysypuje rany solą zamiast pozwolić się im zagoić. 
Potrzeba czasu żeby ten ogień, który nadal jest między nami, się wypalił. Musimy trzymać się z dala od siebie żeby się całkowicie wypalił, bo wystarczy że pozostanie malutka iskra a ten ogień znów się wskrzesi. Muszę uważać.

Ściskam, E!

6 komentarzy:

  1. Mam nadzieję , że wszystko Ci się ułoży . Jesteś świetną dziewczyną i zasługujesz na dużo szczęścia :)

    -W.

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymaj się :>
    ja tez nie chce wracać do szkoły :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Biorę udział w Twoim wyzwaniu fotograficznym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. weź, mróz mnie przeraża :(
    nie wiem co Ci napisać odnośnie notki, nie bardzo do mnie docierają te sprawy.
    ale Los cebula i krokodyle łzy są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham Cię. I bardzo dobrze o tym wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Służę zimnym kubłem wody na zawołanie ;)

    OdpowiedzUsuń