Jeden wielki ścisk w środku.
On. Zapomniał o mnie. Dostałam smsa w południe, że miał dużo załatwień (skąd ja pamiętam te wymówki), przepraszał znów tysiąc razy i proponował kolejne spotkanie. Tym razem to ja zastanawiam się: jest sens? Znów zakończy się to jak dziś? Dziś i za każdym innym razem kiedy to on bezskutecznie próbował coś zorganizować...
Wstałam rano, pojechałam do szkoły powspierać troszkę moją kochaną klasę w egzaminach poprawkowych. Stres na sali panował taki, że ja sama zaczęłam się stresować nie wiadomo dlaczego. Na szczęście wszystko skończyło się nie najgorzej, odpadły mi z klasy tylko dwie osoby. Tylko, albo aż...
W minimalnie zmienionym składzie zaczynamy nowy rok, ostatni. Ten który najbardziej i najdłużej zapamiętamy :)
















