LOL - pewnie już większość z was słyszała o tym filmie. Niektórzy uważają że oryginalna, francuska wersja jest lepsza. Kiedy obejrzę wtedy będę mogła porównać. Zdecydowałam się na ten film tylko dlatego, że byłam zachwycona tym jak Miley Cyrus zagrała w poprzednim filmie "Ostatnia piosenka". No i w rolę matki wiecznie młoda i piękna Demi Moore!
Cyberbully - natomiast to film o prześladowaniu w internecie. Mimo tego iż wiele osób twierdzi że film jest sztuczny (też odniosłam takie wrażenie w niektórych scenach) myślę, że Emily Osment jak na gwiazdkę Disneya bardzo dobrze poradziła sobie z tą rolą.
Ktoś z was oglądał? Jakie wrażenia?
A wracając do mnie to spadam wszamać moją dietetyczną sałateczke z kurczakiem bo przez babci ciasto mój bilansik poszedł się jeb....

Oglądałam LOL, bardzo fajny ten film :)
OdpowiedzUsuńA co do sałatki to ładnie tak robić ochotę?!:D
Muszę obejrzeć cyberbully.
OdpowiedzUsuńNie widziałam żadnego z tych filmów
OdpowiedzUsuńoglądałam LOL bardzo mi się spodobał :)
OdpowiedzUsuń