sobota, 5 stycznia 2013

Skąd mam mieć pewność, że to, co mówisz, jest prawdą skoro widzę błędy we wszystkim co robisz?



Nie. Nie potrafię. Muszę to napisać. Muszę coś powiedzieć bo nie mogę tego dalej tłumić w sobie. Mam problem z którym muszę się uporać. W sumie kolejny. Szukam wskazówek a ich nie ma. Już nie wiem co robić. Stoję przed lustrem i widzę tylko smutną dziewczynę. Jest niepewna. Nie warto przejmować się sprawami, które wiem, że już się nie zmienią. Zero starań z drugiej strony. Czuję, że muszę się od tego uwolnić. Już prawie oswoiłam się z tą myślą. Zamydlałam sama sobie oczy, myśląc, że tak jest idealnie. Jestem śmieszna. Otwieram oczy, przecieram je. Czas obudzić się z tego snu, który tylko wydawał się idealny. Walczę sama z sobą ale przegrywam tą walkę. Jestem jak piórko, w przenośni oczywiście. Fruwam wolno ale tak łatwo zmieść mnie na podłogę. Nie potrafię złapać oddechu. Duszę się gdy chcę coś powiedzieć. Nie muszę nic mówić a i tak się duszę. Muszę walczyć o każdy kolejny oddech. Nie poddawałam się, walczyłam o wszystko ale po co i o co? Sama nie wiem.

8 komentarzy:

  1. ej, moja medżik, nie smuć się :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Walczyć zawsze warto, tym bardziej o samego siebie. I jak mówią słowa powtarzane przeze mnie jak mantrę: "coś być musi do cholery za zakrętem"

    OdpowiedzUsuń
  3. coś nie tak z chłopakiem ? nie smuć się :) bedzie lepiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Oderwij się od tej drugiej strony i zapomnij. Jeżeli nie było to tego warte! Trzymaj się! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie smuć. Może to co teraz napiszę będzie banalne, ale wszystko będzie dobrze, zobaczysz!
    Często sobie wmawiamy, że wszystko jest wspaniałe i idealne by lepiej się Nam żyło. To normalne, nie jesteś jakimś wyjątkiem, który zamydlił sobie oczka.
    Głowa do góry! Czas by się uśmiechnąć!

    OdpowiedzUsuń
  6. więcej wiary w siebie! każdy ma momenty załamania, ale potem poprawia się i przychodzi energia do działania... wiem oczywiście z doświadczenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz jak to czytam, to aż mnie ściska za serce :( Boże, że też wcześniej nie trafiłam tu jak był ten post. Z pewnością bym cię truła jak to zwykle ja o jakieś spikniecie się na Skypie, czy nawet bym Cię zanudzała jakimiś moimi mega "mądrymi" opowiastkami, żeby tylko odwrócić Twoje myśli i skierować je na inne tory, takie do "uśmiechu przez łzy" - lepszy taki niż żaden.

    Kapitalny kawałek *.* Dodaję do playlisty ulubionych na yt!

    OdpowiedzUsuń