piątek, 8 lutego 2013

All I'm dreaming lately is how to get you underneath me.



Ten tydzień minął mi piorunująco szybko. Jestem do tyłu z wyzwaniem, nie mam czasu żeby dodawać zdjęcia a tym bardziej je robić. Strasznie Was przepraszam. W ten weekend postaram się napisać i zaplanować kilka postów na przyszły tydzień w razie gdybym nie miała jak ich dodać.
Przyczyna mojej nieobecności? W sumie to nie ma konkretnej przyczyny. Pochłaniają mnie sprawy o wiele ważniejsze w życiu niż internet, blog i te rzeczy którymi zajmowałam się do tej pory po prostu z nudów. Nie mam zamiaru jednak stąd odchodzić bo to miejsce dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję po prostu troszke oddychnąć i odżyć. To nie żadne przerwy, jestem tu cały czas, śledzę Was i będę normalnie pisać :)

Niedługo walentynki, chwilę potem ślub cywilny mojej siostry na której jestem oczywiście starszą. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i mimo tego, że to bardzo kameralna uroczystość stresuję się.
Tak w ogóle to pierwszy raz w życiu mam kogoś w walentynki. Niby mega komercyjny dzień i w ogóle ale jak ma się kogoś obok siebie to całkiem inaczej się na to patrzy.


Każdy myśli, że ostatnio coś ze mną nie tak, że zachowuję się dziwnie w szkole, inaczej. Prawda jest taka, że mam ich wszystkich dosyć. Działają mi na nerwy, nie mogę na nich patrzeć. Nic mnie teraz nie obchodzi tylko moje własne szczęście. Teraz właśnie po czasie okazało się, komu naprawdę na mnie zależy i kto jest moim prawdziwym przyjacielem.

Pojawię się tu jeszcze w weekend :)
Ściskam, E!

2 komentarze:

  1. noom jesteś troszkę do tyłu z wyzwaniem, ale przecież to tylko zabawa a nie obowiązek :)

    OdpowiedzUsuń