Nie mam pojęcia co dzisiaj zrobić. Ale chyba zostanę w domu żeby się pouczyć, odrobić lekcje i spotkać z Olą. Nie widziałyśmy się cały tydzień a ona ma teraz problem. Dużo większy od mojego. Facet to świnia. Tak się przyjęło i uważam, że każdy z nich, bez wyjątku, nią jest.
Wczoraj w lokalu był masakryczny ruch. Wszystko przez walkę Pudziana. Wykupiłyśmy kanał na życzenie stałych bywalców i zebrało się tyle ludzi, że brakło krzeseł. Prawdziwa "strefa kibica"! Do tego tyle zamówień... atmosfera w kuchni momentami była napięta ale jakoś wyszłyśmy żywe z tego wieczoru.
Jutro poniedziałek. Nowy tydzień. Co przyniesie zobaczymy. Piąty dzień ciszy. Muszę w końcu wybrać się na jakieś jesienno/zimowe zakupy... no i mój tata ma urodziny. Na pewno poszukam jakiegoś jajcarskiego prezentu. Może macie jakieś pomysły?
Przez te dwa dni udało mi się porobić troche telefonowych zdjęć. Chciałam jakoś urozmaicić tego weekendowego posta.
Nie wiem czy to widzieliście, ale dziś w nocy niebo było niesamowicie czyste. Chyba najpiękniejsze jakie do tej pory widziałam!
Buziaki, E








fajne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńja lekcje mam już za sobą, dzisiaj biorę sie za naukę...hah no w takich momentach różne bary, puby się zapełniają bo kto by chciał bulić 3 dychy za KSW, czy tak jak niedawno 2 dychy na naszą reprezentację. ja też muszę się wybrać na jakieś jesienno-zimowe zakupy...kurtka zimowa poszukiwana! :D
OdpowiedzUsuńciekawe co przyniesie ten tydzień.. : )
OdpowiedzUsuńjak kupisz tacie prezent to tu pokaż : ) hehe.
ciekawe zdjęcia
obserwuję i zapraszam do siebie.
ja juz takie zakupy mam za sobą ;p/ p.s no wlasnie chce kupic oryginalne :)
OdpowiedzUsuń