sobota, 6 października 2012

Ile znasz przyczyn, by trwać w tym na zawsze?


Widać po mnie, że jest coś nie tak? Że na siłę staram się być szczęśliwa i wydaje mi się, że tak jest choć tak naprawdę sama oszukuję siebie?

Mam ochotę coś upichcić albo upiec dziś. Ale gdzie ja znajdę na to wszystko czas? Działam w jakimś spowolnionym tempie ostatnio. Nawet tutaj jakoś nie mogę nic napisać i wydusić z siebie. Szkoda, że nie mogłam spowolnić czasu, albo nawet go zatrzymać kiedy byłam z nim. Teraz nie musiałabym po kryjomu płakać i udawać, że wszystko jest w porządku i pogodziłam się z tą całą sytuacją. 
Chyba dopóki mi nie przejdzie będę tu tak zadręczać chorymi myślami i wspomnieniami. To udręczające a może nawet chore. Wiem. Przepraszam. Ale inaczej nie potrafię. Kobiety jakoś gorzej przeżywają takie rzeczy.

Nie wierzę, że ten tydzień już minął. Czemu ten czas tak szybko leci. Im bliżej dziesiątego tym bardziej się boję. Znacie jakieś metody na stres? Bo mi już chyba żadna nie pomoże.
O, przyszli panowie zakładać nowy ruter. Kolejny wydatek, ale u mnie w domu każdy by chyba zgłupiał bez internetu.
Idę zrobić coś pożytecznego, albo chociaż poudawać, że to robię.

E

26 komentarzy:

  1. Nie wiem co takiego niedobrego dzieję się u Ciebie? Sądzę, że to przez płeć przeciwną... Kochana, przecież zawsze wszystko się ułoży, potrzeba tylko trochę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przejmuj się, przejdzie Ci to :) ! super blog ;> obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  3. genialna jesteś, uwielbiam Twojego bloga. (:

    OdpowiedzUsuń
  4. ciasto! najlepsza metoda na polepszenie humoru! :) także upiecz coś, gwarantuję poprawę humoru! :*

    aa zrobienie tych placuszków z mojego dzisiejszego śniadania to naprawdę nic trudnego, zrób je, wyjdą Ci na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz takie smutne oczęta :< Uśmiechnij się !:)))
    "Smile, you are beautiful ! "

    Zapraszam,
    www.badratt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie to nie jest tak, że ja nie lubie mojej klasy. po prostu wiem, że oni są bardzo zżyci ze sobą, bo dużo się bawią, organizują wspólne imprezy. ja nigdy na nie nie chodziłam i jest grupka osób, które nie robiły tego razem ze mną (w sumie dziwnie, że oni tez nie idą na studniówkę).
    drogo Was wyjdzie ta impreza, naprawdę. -.- dla mnie koszty to próg nie do przeskoczenia. poza tym za te pieniądze wolę iść na jakiś mecz :P

    OdpowiedzUsuń
  7. uśmiechaj się częściej ślicznotko i już nie usłyszysz takich słów :*

    OdpowiedzUsuń
  8. @O widzisz! Musisz teraz odwiedzić rodzinkę i zobaczyć ile się zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o gdybym umiała gotować albo piec :d !

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba tak zrobię. o ile będzie jakiś w pobliżu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Hehe no tak :) w końcu się nad nią zlitowałam :))
    no też mi się wydaję, że kobiety przeżywają wszystko bardziej :)
    A mój router jest w naprawie od dwóch tygodni :<<

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten czas ostatnio za szybko ucieka. Nawet nie wiem kiedy minęły te wszystkie tygodnie, przeleciały gdzies między palcami i czasem wydaje mi się że nie wykorzystałam tak jak chciałam wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem Ci, że sama po sobie zauważyłam, że nawet jeżeli zachowuję się w miarę normalnie, żartuję ze znajomymi i rodziną to i tak w środku czuję się źle. Nikt tego nie widzi, tylko ja zdaje sobie z tego sprawę. Pomimo natłoku obowiązków nie mogę się skupić na niczym. Znam doskonale stan, w jakim jesteś obecnie. Prawda jest taka, że żaden chłopak nie jest wart naszego zamartwiania się ani naszych łez. Wiem to, jednak wieczorem, leżąc na łóżku i słuchając muzyki nie mogę się opanować.

    Dodaję do obserwowanych, bo mam nadzieję, że Ci się poprawi w końcu (i chcę być z tym na bieżąco). Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty masz ochotę coś upichcić albo upiec - ja mam ochotę zjeść coś dobrego xd. Nie chce mi się ruszać tyłka żeby coś zrobić, ech, właściwie to żeby się nauczyć czegoś robić.
    Podoba mi się Twój blog, dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o tak kobiety zawsze przeżywają wszystko gorzej.
    Uśmiechnij się ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. po mnie chyba nic nie widać, życie już mnie nauczyło zakładać maskę i iść dalej...ukrywanie uczuć jest złe, ale świadomość, że moje problemy, smutki przechodzą na bliskich jest jeszcze gorsze. metoda na stres? u mnie ostatnio trochę głupia, ale...tańczenie gangnam style :D

    no właśnie, też uważam, że do workerów trzeba mieć długie, proste, chude nogi a ja takich nie posiadam i właśnie przez to też nie jestem pewna co do zakupu :<

    OdpowiedzUsuń
  17. pukalam :) ja o ile moge, staram sie odcinac od problemow... ale rzeczywiscie, dziewczyny sa w tym slabe :D bardzo dziekuje za odwiedziny, oczywiscie bede zagladac tez do Ciebie. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. rzeczywiscie ciasto (najlepiej na bułki!) jest dobrym zajeciem terapeutycznym, szczegolnie ugniatanie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak, z tą ceną kominów się zgodzę i wydaje mi się, że jest to przesadą, jednak chęć posiadania tego cuda niestety wygrała :) Co do klasycznych szpilek - prawda, powinny znajdować się w szafie każdej kobiety. Mam nadzieję, że będę w nich chodzić a nie, że będą sobie stały i zbierały kurz.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie martw się, duża cześć osób nie ma czasu na to co chcieli by zrobić
    colorsplace.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. troszkę po oczkach widać, że coś nie tak :(

    OdpowiedzUsuń
  22. no trochę widać, że coś Cie gnębi :c ale nie zmienia to faktu, że masz cudną urodę, taka delikatną ,ale jednak ciekawą:) mam nadzieje, że będzie dobrze :*. p.s nie , w ogóle mi sie nie niszczą takie torby (bo mam dwie:P)

    OdpowiedzUsuń
  23. no uwierz, że tak jest :D w tym sensie, że masz takie spojrzenie delikatne i urode przy tym też :) i podobaja mi sie Twoje brwi, zawsze takie chcialam :p

    OdpowiedzUsuń