I pamiętam kiedy go poznałam, to było tak oczywiste, że jest dla mnie tym jedynym. Oboje wiedzieliśmy to od samego początku. I wraz z upływem czasu, wszystko stawało się trudniejsze - musieliśmy mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Błagałam, by został. By przypomniał sobie, co było między nami na początku. Był charyzmatyczny, zniewalający, elektryzujący i wszyscy o tym wiedzieli. Kiedy wchodził do pomieszczenia, każda kobieta patrzyła w jego kierunku, wszyscy wstawali, by z nim porozmawiać. Był jak ta hybryda, mieszanka człowieka, który nie mógł zapanować nad samym sobą. Zawsze odnosiłam wrażenie, że był rozdarty pomiędzy byciem dobrą osobą i korzystaniem ze wszystkich możliwości jakie życie oferowało człowiekowi tak wspaniałemu, jak on. Rozumiałam sposób w jaki funkcjonuje i kochałam go. Kochałam go. I wciąż go kocham. Kocham go.
Jak Ty pięknie piszesz ♥ Widać,że płynie to z głębi serca. Nie życzę nikomu źle, ale niech mu życie pokaże jaki wielki błąd popełnił opuszczając Ciebie!
OdpowiedzUsuńLana i ten kawałek, który uwielbiam♥ Też go ostatnio wrzucałam ;)
ale Ty pięknie piszesz, aż ciarki mnie przeszły przy ostatnim zdaniu :(
OdpowiedzUsuń