Jest piątek. Mój wymarzony, długo oczekiwany piątek. Z jednej strony chciałabym go spędzić z Gabrielem a z drugiej strony cieszę się, że spędzę go w świętym spokoju. Czuję się wyczerpana. Niby są ostatki i powinnam zebrać resztki sił i się pobawić ale wcale nie mam na to ochoty. Mam ochotę usiąść w kącie i płakać. Samej siebie nie oszukam. Mogę tylko pragnąć żeby pewnego dnia położyć się do łóżka, zasnąć i zapomnieć o wszystkim co mnie kiedyś spotkało.
1. CZEŚĆ! / 2. Ostatnio tak wyglądają moje obiady. / 3. Cudeńko! / 4. Widok z okna z mojego ulubionego miejsca w szkole. / 5. Miśkaaaa <3 / 6. Lekko Stronniczy - moje uzależnienie.
Ostatki. No właśnie. Jest plan. A nawet tych planów jest kilka. Oczywiście najlepiej by dla niego było gdybym ruszyła swoje cztery litery i przyjechała na jakąś tam kameralną imprezke, ale nie! Nie chodzi o to, że nie mam ochoty... ale dlaczego to zawsze ja mam się starać, poświęcać i stawać na głowie żeby wszystko było dobrze? Koniec. Dopóki nie zacznie ze mną normalnie rozmawiać dobrze nie będzie. A ja i tak wiem, że się pokłócimy bo on nie wytrzyma w domu. A ja? Nie pójdę nigdzie. O!
A i tak w ogóle to mamy już układ poloneza. Jaram się. Studniówka tuż tuż a ja dalej nie mam pojęcia jaką sukienkę i buty chcę. Nie mam zielonego pojęcia jak będę wyglądać. Pierwszy raz w życiu nie mam nawet najmniejszej koncepcji a czasu coraz mniej. Ratunku!
Ściskam mocno. Trzymajcie się ciepło bo idzie zima!
Buziaki, E!
Świetna sukienka *.*
OdpowiedzUsuńmnie zwyczajnie też się nie chcę nigdzie iść. może gdybym jednak została w akademiku prędzej bym poszła, ale będąc w domciu nie chce mi się tyłka ruszyć.
OdpowiedzUsuńno własnie mam ten sam problem ;c
OdpowiedzUsuńŚliczna sukienka! :)
OdpowiedzUsuńMusisz sobie poprawić humor i się gdzieś ruszyć ;)
Gabriel, Gabriel.. dziwnie bliskie imię mojej osobie.
Buziaki :)
a tam, nie uczę się... a nawet jak się uczę to nie ma efektów, więc w sumie równie dobrze mogłabym tego nie robić :P
OdpowiedzUsuńjaka fajna psinka!
super fotki! ;D
OdpowiedzUsuńZakochałam się w tej sukience!
OdpowiedzUsuńMnie również nie chce się nigdzie ruszać. Jestem typem domatora, nawet sylwestra spędzamw domu ale baaardzo to lubię :).
OdpowiedzUsuńPrawda że idzie zima, a ja wyczekuję jej z kubkiem gorącej czekolady :)
OdpowiedzUsuńpiękna sukienka ♥ Kochanie, spódniczkę zrobiłam już dosyć dawno ale w bardzo prosty sposób, jest najbanalniejsza, kupilam chabrową koronkę oraz satynowy material pod nią, czarną gumę,żeby dodać 'efektu' no i po prostu zszyłam :) i obszyłam obydwa materiały nitką, żeby wyglądały ciekawie :) Trudno mi to wytłumaczyć ;*
OdpowiedzUsuńZazdroszczę studniówki! *.*
OdpowiedzUsuńSukieneczka prawdziwe cudeńko:)
OdpowiedzUsuńale przepiękna sukienka !!!!!
OdpowiedzUsuńfajny miks zdjęc ;D ja na szczęście studniówkę mam dopiero za rok :P
OdpowiedzUsuńsukieneczka ze zdjecia faktycznie super:)
OdpowiedzUsuńSuper wyglądasz:D
OdpowiedzUsuńJezuuuuuu jaka sukienka cudna!!!
OdpowiedzUsuńbyłam z nich zadowolona, 2-3 dni puki nie zaczeły mi się pruć hheh ;) -urok chińczyków xd
OdpowiedzUsuńTirririirir, wróciłam :D
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, ta sukienka jest naprawdę ładna. Po drugie, LS to moja miłość! :) Oglądam ich od pierwszego odcinka! Muszę się w końcu wybrać na ich PIWO w Warszawie:)
Po trzecie i najważniejsze, dziękuję za komentarz :) Wiele dla mnie znaczy;*
Uwierz mi, Twoja sytuacja jest bardzo bliska mojej osobie. Niestety, doskonale wiem o czym mówisz i co czujesz. Mam nadzieję, że będzie lepiej ;*
I nie będę żadną sztywniarą! :D Nawet, jeżeli ostatni post może naprowadzać na taką właśnie myśl :P
OdpowiedzUsuńAaaa jak ja uwielbiałam próby poloneza :D jeszcze czuję ten rytm tą muzyczkę :D i stres żeby się na środku nie wyrypać na obcasie :D haha :D
OdpowiedzUsuńEjj fajny ten obiad :D a co to dokładnie?:D
Nie mam pojęcia jak zatańczę tego poloneza w obcasach!
UsuńTo zwykła sałatka grecka :)
Mnie również za miesiac czeka studniówka ( co prawda nie moja, lecz mojego chłopaka, bo ja dopiero za rok ) ale też nie mam pomysłu na to jak wygladać. Pomału musze rozejrzeć się za jakaś kreacją :)
OdpowiedzUsuń