Wystarczył jeden ułamek sekundy żeby wszystko do mnie wróciło. Wyrzekłam się tego, byłam pewna że zakończyłam ten rozdział już na zawsze. Jedno słowo, powiedział jedno słowo. Uciekłam, na pewno by tego nie zrozumiał. Jestem dumna z siebie ale nie potrafię sobie wybaczyć, że tak się zachowałam. Z jednej strony mam do siebie żal a z drugiej jestem z siebie cholernie dumna.
Nie było mnie tu już trochę. Szkoła pochłonęła mnie całkowicie. Przede wszystkim, ale nie tylko. Jest oczywiście też ten przyjemniejszy punkt który umila moje dni. Szkoda tylko, że wszystko nie jest tak jak bym chciała. Ale nie może być zbyt idealnie bo byłoby nudno, prawda?
Obiecuję, że na weekendzie pojawi się coś sensowniejszego, konkretniejszego. Po prostu nie mam do tego wszystkiego głowy teraz.
Ściskam, E!
Szkoła jest straszna :c
OdpowiedzUsuńOby szybciej do świąt :)
Sto lat Kowalskiej nie słuchałam. Fajne wspomnienia wracają przy tej piosence. Poprawka .. moze nie fajne, lecz ciekawe.
OdpowiedzUsuńFaktycznie, za długo dobrze być nie może, bo prędzej czy później zawsze znajdzie się coś, co to burzy. Tak to jest.
Pozdrawiam ciepło! :)
trzymaj się i nie poddawaj! głupie myślenie może wykończyć człowieka.
OdpowiedzUsuńmnie też szkołą pochłania w tygodniu :<
OdpowiedzUsuń