sobota, 22 grudnia 2012

Dobro przyciąga przeciwieństwa.


Rozmawianie przez telefon do późnej godziny w nocy ma swoje plusy i minusy. 
Nocą rozmowy lepiej się kleją, już nie raz się o tym przekonałam... a następnego dnia można spać do późna i nikt się nie czepia.
Popołudnie miałam troche bardziej pracowite. Upiekłam z mamą już część biszkoptów do świątecznych ciast. No i właśnie skończyłyśmy ubierać drzewka w ogródku. Więcej pracy przed nami niż za nami, ale w sumie to dzisiaj nie chce mi się nic robić.


Zostałam otagowana przez Agatę do świątecznej zabawy z pytaniami. Nie lubię gdy na blogach są tego typu posty ale postanowiłam, że tym razem się przyłączę :)

1. Jaki jest Twój ulubiony świąteczny film? 
Święta pewnie każdemu kojarzą się z Kevinem. Ja jednak nie znoszę tego filmu. Jednym z moich ulubionych filmów świątecznych jest komedia "Elf" z  z Willem Ferrellem.
2. Jaki jest Twój ulubiony świąteczny kolor? 
Złoty w połączeniu z czerwienią to zdecydowanie kolory który najbardziej kojarzą mi się ze świętami. To moje ulubione świąteczne kolory.
3. Czy na święta lubisz zostać cały dzień w piżamie, czy stroisz się specjalnie na tą okazję?
Przeważnie w pierwszy dzień świąt gdy wstaję schodzę na dół na śniadanie w piżamie i zdarza mi się siedzieć tak przed telewizorem do 12.
4. Jeśli mogłabyś tylko kupić jeden prezent w tym roku, dla kogo byłby ten prezent?
Pewnie dla mojej siostry.
5. Kiedy otwierasz prezenty? W Wigilię Bożego Narodzenia czy w świąteczny poranek?  
Różnie. Jednego roku otwierałam po Wigilii a innego rano. Zależy czy tam w ogóle są :)
6. Czy kiedykolwiek budowałaś domek z piernika? 
Nigdy. Nawet nigdy nie piekłam pierników. Raz tylko dostałam taki piękny domek z piernika i nie chciałam go zjeść bo był taki śliczny.
7. Co robisz podczas przerwy świątecznej? 
Byczę się. Strasznie. Aż czasami jestem sama na siebie zła za to.
8. Jakie są Twoje świąteczne życzenia?
Nie mam jakiś szczególnych życzeń... no może jest jedno ale życzeń się przecież nie zdradza ;)
9. Ulubiony zapach świąt? 
Zdecydowanie mandarynki. Marzył mi się zawsze zapach pierników u mnie w domu ale niestety jeszcze nigdy takiego zapachu nie było. Może kiedyś...
10. Ulubiona świąteczna potrawa?
Barszcz czerwony. Mmmm :)

TAGUJĘ: Martę, Bobik, Jagodę i Karinę.


Miłego wieczoru.
Ściskam, E!

15 komentarzy:

  1. dziękuję bardzooooo medżik E., ale już odpowiadałam na te pytania! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko jak ślicznie te drzewka wyglądają!!! Ja też uwielbiam rozmowy nocą. Szczególnie z Kami, wtedy tak nam się super rozmawia:D Kiedy na skajpaja się ponownie umawiamy?:D

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam rozmawiać nocą przez telefon :) to ma swój urok.
    uwielbiam barszcz czerwony i mandarynki :D
    kurczę, ja bym nie doczekała świątecznego poranku, uwielbiam dostawać (i dawać) preznty już w wigilię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Elf" najlepszy taaak <3 Nawet wczoraj oglądałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mi też mandarynki kojarzą się ze świętami :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. Również najbardziej lubię barszcz :) I to z uszkami, mniam!

    Ja również lubię rozmawiać wieczorami przez telefon (pod warunkiem, że następnego dnia nie muszę wstać bladym świtem) :)

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjecie ;)

    www.isabella-kuzmicka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałaś zapachu pierników? ;o mandarynki *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. A ubrania w większości :))

    OdpowiedzUsuń
  10. nie oglądałam tego filmu elf. ale na pewno obejrzę. ja kiedyś piekłam pierniczki ale niestety mi nie wyszły:( świetne masz drzewko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. " Pewnego dnia może jednak pójdziesz spać z uśmiechem na twarzy, będziesz wiedziała, że masz wsparcie, kochasz i jesteś kochana... i stwierdzisz, że ten przypadek który przytrafił się akurat Tobie, sprawił, że jesteś szczęśliwa.
    Tego Ci życzę z całego serca."
    nie wiem czemu nie mogę skomentować najnowszego posta- dlatego piszę tutaj. Cudnie to ujęłaś, chciałabym się kłaść z uśmiechem na twarzy, już nawet nie pamiętam jak t jest :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam te przegadane noce, potrafię wisieć codziennie po 2-3 godziny na telefonie i nigdy mi się to nie znudzi. A potem ejstem nieprzytomna, bo zdarza mi się też rozmaiać tyle nawet w środku tygodnia :)
    Też kiedys dostałam taki piernikowy domek i zrobiłam jego zdjęcie i teraz co roku na swięta wywieszam je oprawione w ramkę :)

    OdpowiedzUsuń