piątek, 21 grudnia 2012

Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie?


On nauczył mnie słuchać rapu. Przy nim zaakceptowałam ten rodzaj muzyki. A nawet troche polubiłam. Właśnie dlatego czasem powracam do O.S.T.R.ego. Każdy kawałek przypomina mi co innego. Lubię wspominać. Lubię myśleć co by było gdyby... wszystko inaczej się potoczyło.
Możliwe, że już był taki tytuł posta ale kto to pamięta? Ja na pewno nie. A nawet jeśli już był, to kto powiedział, że nie może się powtórzyć? Taka mała nostalgia mnie dziś dopadła.

Cieszycie się, że od dziś troche laby? Ja może w końcu się wyśpię. Ostatnio miewam złe sny. Złe jak złe ale bardzo dziwne. Budzę się w środku nocy i już nie potrafię zasnąć. Nie chcę. Wierzycie w znaczenie snów? Ja wolę nie sprawdzać senników bo boję się, że będę miała jakieś paranoje. Wierzę w jakimś tam stopniu w horoskopy, wróżki, przepowiednie i te sprawy. Nawet fascynuje mnie lekko astrologia i gwiazdy. 
Gwiazdy zaczęły mnie fascynować tego lata. Pierwszy raz w życiu pod innym kątem spojrzałam w niebo i się zakochałam. To jedyna miłość której będę pewna do końca życia.

P.S. Przeżyłam koniec świata. A Wy?

Dobranoc Mordeczki.
Ściskam, E!

18 komentarzy:

  1. Też lubię ostrego . Kochana Polsko mi się podoba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. `...Ile wersów musisz znać, by raz spojrzeć na siebie` ♥ Ja danwiej nielubiłam rapu, bo siora słuchała często i zazwyczaj z bluźnierstwami, teraz mam na to wyje...:D I polubiłam rap. Stare kawałki Pazeta, Piha lubię, O.S.T.R. ma bardzo życiowe i mądre teksty. Nową płytę Donatana "Równonoc"

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam rap :) haha, polubiłam dzięki koledze z gimnazjum :) i .. ŻYJĘ! przeżyłam koniec świata! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu słucham rapu i bardzo lubię, m.in. za słowa. Również przeżyłam koniec świata, kolejny już z resztą :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ejj no to zapraszam- nocleg będzie;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo cieszę się że ty również przeżyłaś koniec świata :D
    niesamowicie jestem zadowolona z wolnego od szkoły!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dobrze, że już wolne od szkoły. Nie dosyć, że odeśpię to jeszcze się odstresuję. ;D
    + Przeżyłam!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie przeżyłam, ale w piekle jest wifi! :D
    rap uwielbiam. nikt nie musiał mnie przekonywać... lubię trafiać na ludzi, z którymi można o tym pogadać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również przeżyłam koniec świata. :)

    Chciałabym,żeby sny się spełniały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no właśnie, ja też może w końcu się wyśpię bo od miesiąca co najmniej nawet w weekendy nie było mi to dane :( też miałam taki okres, kiedy śniły mi się złe rzeczy...albo budziłam się co noc o 3, coś to znaczyło niepokojącego ale teraz już nie pamiętam co...w każdym bądź razie dobrze, że ten czas już się skończył, oby u ciebie też szybko minął ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello ;)
    otagowałam Cię na moim blogu :) zapraszam do wzięcia udziału- miłej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dopadła Cię nostalgia ? Przecież nostalgia to tęsknota za ojczyzną ... :D przepraszam, ale albo nie rozumiem przesłania/metafory albo przypadkowo pomyliłaś terminologię ? nie mówię tego złośliwie oczywiście!
    Ja nie wyobrażam sobie zycia bez rapu. Dla mnie ta muzyka jest wszytskim.
    Ja też ostatnio miewam koszmary albo po prostu przykre sny, ale w ich znaczenie nie wierzę.
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń