„ZAZDROŚĆ - rozmaicie przejawiający się lęk przed tym, by osoba kochana nie obdarzyła swoimi względami kogoś innego, połączony z gotowością przeciwdziałania temu.”
Skąd tak naprawdę się to bierze? Czy rzeczywiście zawsze, wszystko to wina mężczyzn? Pewnie nikt kto kiedykolwiek doświadczył zazdrości, nie wspomina jej dobrze.
Dlaczego więc się zakochuję skoro nie potrafię zaufać? Gniew, smutek czy poczucie własnej niższości. To właśnie czuję. Miłość to coś co powinno dawać mi siłę, radość i świadomość, że w oczach tej drugiej osoby jestem kimś jedynym i wybranym. Moja samoocena powinna wzrastać. Wiem, że ta zazdrość sprawia, że krzywdzę.
A może to tylko głupia wymówka bo po prostu chcę uciec od największego szczęścia?
Przygotowuję dla Was bardzo fajnego posta więc koniecznie jutro zajrzyjcie. Będzie weselej, obiecuję :)
Ściskam, E!
Skąd tak naprawdę się to bierze? Czy rzeczywiście zawsze, wszystko to wina mężczyzn? Pewnie nikt kto kiedykolwiek doświadczył zazdrości, nie wspomina jej dobrze.
Dlaczego więc się zakochuję skoro nie potrafię zaufać? Gniew, smutek czy poczucie własnej niższości. To właśnie czuję. Miłość to coś co powinno dawać mi siłę, radość i świadomość, że w oczach tej drugiej osoby jestem kimś jedynym i wybranym. Moja samoocena powinna wzrastać. Wiem, że ta zazdrość sprawia, że krzywdzę.
A może to tylko głupia wymówka bo po prostu chcę uciec od największego szczęścia?
Przygotowuję dla Was bardzo fajnego posta więc koniecznie jutro zajrzyjcie. Będzie weselej, obiecuję :)
Ściskam, E!

ja z Dominikiem non stop się kłócę o zazdrość! Jest niesamowicie zazdrosny o swojego współlokatora. Gdy przyjeżdżam do nich, na mieszkanie, dużo rozmawiam z Nikosiem, ale wiadomo że główną uwagę poświęcam zawsze Dominikowi. A on się mnie czepia, że gdy tylko budzę się (gdy zostaję u niego na noc) to pierwsze co, lecę powiedzieć Dzień dobry Nikosiowy. Każda dziewczyna marzy o tym, by jej facet był o nią zazdrosny, bo w tej sposób okazuje swoje uczucia, które nie są byle jakie, ale ja mam już tego dość. Od 3 dni, nie mam z Dominikiem kontaktu, bo z tego powodu jest na mnie obrażony. :(
OdpowiedzUsuńJa z kolei, szybko ufam ludziom w przeciwieństwie do Ciebie, a chciałabym zachować zimną krew jak Ty. Bo potem zazwyczaj cierpię gdy tak szybko się angażuję w ludzi ;/
co do Demi, ta jej piosenka jest wspaniała! Słucham jej na okrągło ! :)
OdpowiedzUsuńDominik miał tyle kobiet i z tyloma już spał, że jak mi o wszystkim opowiadał to byłam w szoku. Ale teraz mu ufam. Bo powiedział mi, że traktuje mnie inaczej jak pozostałe dziewczyny. Powiedział mi, że jestem inna. Może dlatego, że on miał zawsze dużo młodsze (ja sama jestem od niego starsza o dwa lata) i teraz pewne rzeczy traktuję inaczej niż tamte małolaty. One były łatwe, on to wykorzystał, a potem kopnął je w dupska ;p Teraz sam mi powiedział że już się wyszumiał. Owszem jestem o niego mega zazdrosna. Jak gdzieś razem wychodzimy, to patrzy się na inne laski, ale potem patrzy na mnie, bo on uwielbia gdy jestem na niego zła z tego powodu i mnie całuje ;p Jestem nawet zazdrosna o gwiazdę, która mu się podoba, czyli Cher Llyod w teledysku- Want U ;)
OdpowiedzUsuńNiestety, żyjemy w takich czasach, że ciężko jest zaufać samemu sobie, a co dopiero drugiemu człowiekowi. Jednak zaufanie to podstawa związku, jego brak, prędzej czy później, po prostu wykończy jedną i drugą stronę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Przestańcie z tą zazdrością, to jest dobre dla małolatów. Jeżeli jest poważny związek to nie ma na to przecież miejsca. A podstawą związku jest zaufanie. Więc albo musisz się tego nauczyć, albo właśnie nie będziesz szczęśliwa.
OdpowiedzUsuńOmg, przepraszam za ton mojego komentarza :D Ale dla mnie nie istnieje coś takiego jak zazdrość.
ale super :D
OdpowiedzUsuńJa również jestem strasznie zazdrosna. W sumie czasami faceci sami są sobie winni, ponieważ wzbudzają specjalnie zazdrość.
OdpowiedzUsuńhahahaha, zazdrość. skąd ja to znam♥
OdpowiedzUsuńbardzo dobrze napisane !:)
OdpowiedzUsuńwięcej wiary w siebie i więcej słów o tym jak się jest dla kogoś waznym a to wszystko minie ! :)
heej, właśnie bardzo dobry temat.. Moim zdaniem jeżeli jest to bezpodstawna to uważam, że nie warto być zazdrosnym.. to bardzo psuje relacje.. ale bez zazdrości nie ma związku:P więc preferuje umiarkowaną zazdrość:) tylko nie zawsze da tez.
OdpowiedzUsuńi tak, to odczucie pojawia eis chyba najczęściej kiedy mamy zaniżona samoocenę, poczucie własnej wartości.. kiedy myślimy ze nie zasługujemy na tego kogoś i kto przecież mógłby mieć kogoś 100 razy lepszego od nas.. trzeba z tym walczyć..prawdziwym mężczyzna sprawi, że to nie Ty będziesz się czuła zazdrosne o wszystkie inne kobiety tylko te wszystkie inne kobietki o Ciebie":))
Powinien sie o to bardziej postarać może..?
pozdrawiam.
uwielbiam ten kawałek Nosowskiej!
OdpowiedzUsuńTak, zazdrość potrafi koszmarnie osaczać. Często naprawdę jest przyczyna zepsucia wszystkiego.
Kiedyś wszystkie takie uczucia trzymałam w sobie, jednak skończyłam z tym i wsyztsko co czuję mówię mojemu chłopakowi. Wiadomo, że każdy oczekuję od swojego parnera tej pewności, że jest się tą najważniejszą i, ze niczego w Nas im nie brakuje. Jednak takie rozmowy szczere pomagają.
Jestem straszną zazdrośnicą, moze gdyby nasi mężczyźni potrafili nas doceniać, to byłoby inaczej.
warto jednak spróbować, tylko nie angażuj się za szybko, miej do tego dystans jak ja. Od niedawna zaczęłam wszystko pomału i jest lepiej. Najpierw go poznawaj, żebyś potem się za szybko nie rozczarowała :) Jak długo się już znacie? :)
OdpowiedzUsuńGabriel jakie ładne imię :) Oryginalne, Gabriel i Dominik, strasznie mi się te imiona podobają, heh ;D
niestety jestem osobą baardzo zazdrosną :P czekam z nieciepliwością na notkę!:)
OdpowiedzUsuńNiestety, często bywam zazdrosna i potrafię to okazać ...
OdpowiedzUsuńA przy okazji - bardzo mi się tu u Ciebie podoba, obserwuję :)
OdpowiedzUsuńno mnóstwo, a sprawdzianu i tak nie było. na szczęście :D
OdpowiedzUsuńCodziennie zaglądam, więc czekam na nowy post :3
OdpowiedzUsuń