Nie wiem po co w ogóle pojechałam dzisiaj do szkoły. Straciłam tylko czternaście złotych a nic nowego się nie dowiedziałam. Jedyny plus to taki, że kupiłam czerwoną podwiązkę i bazę pod cienie, którą moja siostra będzie potrzebowała do zrobienia mi makijażu na studniówkę. W sumie to już wszystko mam. Przydałby się tylko jakieś wygodne buty. No i przydałoby się w końcu nauczyć mojego partnera poloneza. Rzygam tą całą imprezą, mam nadzieję tylko, że w trakcie okaże się naprawdę lepsza niż to jak sobie ją wyobrażam. No i przepraszam, że zanudzam tak tym balem. Obiecuję, że nie wspomnę już ani słowem o tym do soboty.
Nie przypuszczałam, że tęsknota i wspomnienia mogą tak niszczyć człowieka. Że mogą tak towarzyszyć na każdym kroku. Gdzie się nie obejrzysz wszystko przypomina jedno.
Śniło mi się brzydko dzisiaj. Że tak sobie wisiałam na sznurku głową w dół i nic pode mną nie było. Nikogo kto by się ze mnie śmiał, a co dopiero kto próbowałby mnie ratować i mi pomóc. Może właśnie na to zasługuję. A potem jak wstałam to aż mnie głowa od tego wiszenia zaczęła boleć i nie mogłam usnąć. Przemęczyłam się tak do rana. A potem szłam na przystanek sama. Było widniej niż zwykle bo trochę śniegu napadało. Tak szłam sobie i myślałam co by było gdyby ktoś wyskoczył w moją stronę z ciemnego zakątka ulicy albo lasu. Czego by chciał ode mnie? No bo czego można chcieć ode mnie?
Zmieniłam znowu trochę wygląd bloga. Muszę jeszcze dopracować szczegóły i wymodzić jakiś nagłówek ale coś wymyślę. Na razie jestem zadowolona. Dobrze, że się czymś zajęłam.
Zmieniłam znowu trochę wygląd bloga. Muszę jeszcze dopracować szczegóły i wymodzić jakiś nagłówek ale coś wymyślę. Na razie jestem zadowolona. Dobrze, że się czymś zajęłam.

jaki masz kolor sukienki? długa, krótka? :)
OdpowiedzUsuńKrótką czarno-różową. Na pewno pokażę na blogu.
UsuńOd zawsze jednak marzyła mi się długa, brzoskwiniowa suknia po ziemię. Niestety nie udało mi się zrealizować mojego marzenia ;<
Sama byłam przekonana, że będę miała długą, czerwoną suknię, a jednak już w sobotę bawię się w krótkiej czarnej sukience ze złotymi ćwiekami.
Usuńja czekam na post z przygotowania do studniówki :) a kiedy ją masz? :)
OdpowiedzUsuńpoprzednie tło bloga bardziej mi się podobało, bo było ' przejrzyste ' ale to tylko taka moja uwaga :)
Mam nadzieję, że pochwalisz się zarówno sukienką jak i makijażem :)
OdpowiedzUsuńto znaczy, jeszcze nie wiem. Moja przyjaciółka ma dziś z nim pogadać. Zobaczymy.
OdpowiedzUsuńNajgorzej jest właśnie myśleć, tak jak piszesz i wspominać wszystko!
Ładny ten nowy wygląd<3 chociaż bez względu na wszystko zawsze będę kochać Twojego bloga :*
ładne tlo masz
OdpowiedzUsuństudniówka będzie spoko, mówię Ci. a co do snów, nie wierzę w nic, co mi się śni, żadne senniki i ogólnie odcinam się od tego...
OdpowiedzUsuńfajne masz to tło, przypomina mi trochę wzorek na ciuchach z H&M :D to jest pozytywna opinia! :D
widzę, że sie za bardzo nie cieszysz na studniówkę.. Mam nadzieję, że jednak będzie dla Ciebie niezapomniana:)
OdpowiedzUsuń"I'm in the milky way." - to kwestia Kanye West'a z "E.T." Katy Perry?:>
OdpowiedzUsuńPAmiętam jak nam mówiłaś o tym śnie. Patrzyłaś znaczenie w senniku co oznacza? Ja zapomniałam zapytać. Partner dopisał w tańcu nie tylko podczas tańczenia poloneza? Właśnie nauczyłaś go w końcu tańczyć poloneza?:D
"I'm in the mily way" to cytat z tej piosenki :)
UsuńNie patrzyłam znaczenia snu, wolę nie patrzeć, przerażają mnie te znaczenia.
A partner tańczył przeciętnie, za to w polonezie spisał się świetnie :P
A ta zmiana na ogromny plus moim zdaniem;) Lubię schludne szaty graficzne :) Ty sobie moja droga tak nie gdybaj, bo jeszcze wykraczesz coś i się nieszczęście jakie stanie! :(
OdpowiedzUsuń