środa, 23 stycznia 2013

Zimny wiatr rozwiewa szlak po niespełnionych marzeniach, gdzieś tam głęboko na dnie mojego zmarzniętego serca. A ja nie umiem znaleźć w sobie światła, nawet w świetle dnia.


Jakby nie patrzył to dziś drugi dzień mojego fotograficznego wyzwania. Nie przemyślałam tego punktu i już mam problem. Jest wiele rzeczy których nienawidzę. Poczynając od wszystkiego o zapachu kokosowym kończąc na pogodzie która jest obecnie za oknem. Jednak pierwsza rzecz która mi przyszła do głowy to pewna osoba. Wiadomo, że nie będę publikować twarzy otóż tej osóbki (do załączonej fotografii musiałabym jeszcze dodać kilka "ciepłych" słów) byłoby to naruszeniem prywatności, gdyż założę się, że otóż ta osóbka nie życzyłaby sobie tego, żebym ja, jej wróg namber łan, dodawała tu zdjęcie ukradzione z jej fejsbukowego profilu. Zresztą, uwierzcie mi, że nie ma na co patrzeć. Jeśli jednak ciekawi Was jak wygląda, wystarczy otworzyć przeglądarkę google po czym wpisać "prosiaczek".
Nienawidzę też swojej figury. Myślałam nad tym, żeby dodać zdjęcie, ale stwierdziłam, że popsułoby to wizerunek i cało kształtny wygląd mojego bloga i nie mogłabym na niego wchodzić oglądając coś czego przecież nienawidzę.
Także mam ogromny dylemat, bo naprawdę nie wiem jakie zdjęcie dodać. Z przykrością więc pomijam tenże drugi punkt. Nie przypuszczałam, że tak szybko będę miała trudności.




Jestem po szczepionce na tężyczkę czy jak tam się to nazywa. To ta ostatnia szczepionka którą przyjmuje się zaraz po skończeniu osiemnastu lat.
Umówiona byłam na trzynastą jednak zwlekałam do ostatniej chwili i udałam się do przychodni. Myślałam, że wejdę, powiem, że chcę to cholerne szczepienie, zrobią mi je i wyjdę. Rzeczywistość jednak była inna. Weszłam po czym pani pielęgniarka, znajoma mojej babci (ogólnie to mała wieś, więc każdy zna każdego) wypytała mnie o mój cały dotychczasowy życiorys. Musiałam czekać aż pani doktor mnie przebada (awjej gabineciesiedziałajakaśjąkającasięgościówkaktórejzeszłojakieśpółgodziny) na szczęście w poczekalni był bardzo sympatyczny znajomy chłopak, zresztą mój rocznik, który też czekał na szczepienie i którego też pani pielęgniarka przepytała o ostatnie kilkanaście lat z jego życiorysu i oczywiście o plany na przyszłość.
Chłopak panicznie boi się igieł i jako dziecko mdlał na szczepieniach więc puściłam go pierwszego po czym wychodząc i wpuszczając mnie do gabinetu upewnił się czy ja nie będę mdlała, hahaha sooooł słiiiiit! No także teraz czekam bo podobno ręka boli tydzień po tym szczepieniu.




Opłakuję moją opaleniznę i rower.
Siedzę sobie, przeglądam zdjęcia z wakacji i hejtuję tą cholerną zimę. Natrafiłam na zdjęcia z wycieczek rowerowych i jak zobaczyłam moją wakacyjną opaleniznę to jeszcze bardziej znienawidziłam tą pogodę za oknem. To lato było tak świetne, tyle się działo, a nawet jak nic się nie działo to i tak było świetnie. W ogóle ten rok przyniósł mi tyle niesamowitych przygód, wspomnień i wrażeń, że chyba tak naprawdę to właśnie w tym roku zaczęłam żyć pełną parą :)



A czuję, że te przyszłe wakacje będą jeszcze lepsze. Jakby nie patrzył to będą najdłuższe wakacje w moim życiu. Już nie mogę się doczekać. Mam tyle planów! Obym zdołała wszystkie zrealizować :)

Łał, ile pozytywnej energii we mnie! Sama siebie nie poznaję.
Idę ogarnąć pokój, czekam na Wojtka który ma wpaść z jakimiś ciekawymi filmami. Udanego popołudnia.
Ściskam, E!

5 komentarzy:

  1. Oj, jak ja tęsknię za słońcem i wakacjami!. Oby zima szybko minęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się zastanawiałam czego nienawidzę, dlatego wstawiłam termometr z niską temp. :D lepsze to jak nic xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo mnie również to szczepienie czeka. Zobaczymy czy będzie bolało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. to dobrze, że masz w sobie tyle pozytywnej energii! :)też lubię jeździć na rowerze, i tak samo jak Ty czekam na lato. nie lubię zimy, fuuu ;< mam nadzieję, że tegoroczne wakacje będą lepsze niż poprzednie :D przeczuwam to! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym?:D Ten rok, a nie przypadkiem 2012?:D Jaki miły on:D Znasz go bliżej, czy tylko z widzenia? Ty masz/miałaś takiego składaczka. a ta szczepionka to nie przypadkiem przeciwko tężcowi? Mój brat mdleje na widok igieł i krwi, a jedna siostra tylko na widok krwi i otwartych ran. :D

    OdpowiedzUsuń