wtorek, 12 lutego 2013

Nie bardzo wiem co o tym sądzić. Coś w sposobie w jakim się poruszasz sprawia, że czuję się jakbym nie mogła bez Ciebie żyć.


Ślęczę nad tą klawiaturą i nie wiem co napisać. Po raz pierwszy chyba nie potrafię przełożyć swoich uczuć na słowa. Siedzę, myślę i nic. To myślenie kompletnie mi nie wychodzi.
Ostatnimi dniami chodzę nawet całkiem uśmiechnięta, pełna życia gdy jestem w towarzystwie. Czuję się całkiem szczęśliwa. Tylko gdy przychodzą te cholerne wieczory, chwile samotności kiedy muszę spędzać czas sama z sobą to się męczę. Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę miała dość własnego towarzystwa.

Ciągle katuje Was tymi postami. Nie mam żadnych zdjęć. Muszę w końcu ruszyć te moje cztery litery i coś zdziałać... i to jak najszybciej.
Postaram się jakoś zaskoczyć. Tymczasem dziękuję za uwagę. Do usłyszenia wkrótce.
Wasza, E!

3 komentarze:

  1. Co do skajpaja - pisz na fejsie, z reguły jak jestem, to mogę gadać wieczorami wiec... no! ;* nie znoszę walentynków ;_;

    OdpowiedzUsuń
  2. też tak czasami mam, że nie wiem co napisać

    OdpowiedzUsuń
  3. Rihanna *_*
    + patrząc na Twoje zdjęcie po lewej stronie, muszę stwierdzić, że masz fenomenalne włosy!

    OdpowiedzUsuń