Muszę zmaścić jakiegoś posta. Czuję taką potrzebę już od paru dni a nie wiem kompletnie o czym pisać. Mam już taką blokadę od początku miesiąca. Zresztą sami możecie zobaczyć jak spadła częstotliwość postów. Nie wiem, po prostu nie wiem. Co mam robić? Czekać aż wena sama wróci? Czy wynieść się stąd na dobre?
Ta cholerna zazdrość z jego strony mnie rozwala. Kiedyś wkurzało mnie, że jej nie ma a teraz mam jej dość.
Ta cholerna zazdrość z jego strony mnie rozwala. Kiedyś wkurzało mnie, że jej nie ma a teraz mam jej dość.
Dostałam pod koniec tego tygodnia zdjęcia ze studniówki. Muszę przyznać, że jest ich dużo, więcej niż sobie wyobrażałam. Wolałabym jednak żeby było ich mniej a ich jakość lepsza. Niby są obrobione a ja sama muszę jeszcze przyłożyć do nich swoją rękę. Jestem bardziej zadowolona z tych kilkunastu które sama zrobiłam moją lustrzanką. Może na tygodniu w końcu przygotuję jakiegoś posta poświęconego temu właśnie wieczorowi. Tymczasem mały przed smaczek. Moje ulubione zdjęcie (każdy poważny a oczywiście ja świruje hahaha).
Trzeba podchodzić z dystansem do wszystkiego. Nie można być sztywniakiem.
Do usłyszenia. Wasza E!

Najważniejsze jest to aby nie przesadzać, to samo tyczy się zazdrości. Jak jej nie ma jest źle, jednak jak jest jej zbyt dużo jeszcze gorzej.
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądałaś:)
OdpowiedzUsuńKurcze, Ty chyba często zniemisza wygląd boga? Bo właśnie ja potrzebuję kogoś kto zmieni totalnie mojego bloga, nie wiem do kogo mam się zwrócić.. ;<
uwielbiam Burning Desire! <3
OdpowiedzUsuńwww.missdzejni.blogspot.com
jak widzisz, moje posty też rzadko się pojawiają.
OdpowiedzUsuńO rany - zazdrość- temat rzeka. Mój Domin jest zazdrosny o mnie, ale ja bardziej o niego. I to BARDZO !
ah bo fotografowie (ale śmieszne słowo) odwalają swoją robotę na odpieprz, bo myślą, że takim maturzystom w ogóle nie zależy na jakości zdjęć tylko na tym, że w ogóle są. w sumie to jestem ciekawa jakie zdjęcia będą ze studniówki w mojej szkole :D ale się pośmieję :D
OdpowiedzUsuńjakie minki hehhe :)
OdpowiedzUsuńhaha, mam to samo z zazdrością. a raczej ze zmaganiami z zazdrością.
OdpowiedzUsuńale oni się o nas troszczą, to wspaniałe i powinnyśmy być wdzięczne.
czekam na post ze studniówki :D cieszę się, że nauczyłaś się już żyć bez niego, też tak chciałabym ale na razie niestety nie potrafię ;<
OdpowiedzUsuń