Piję herbatę niby o smaku owoców leśnych, która tak naprawdę jest bez smaku. Gdy zbiegałam na dół po schodach, żeby wyłączyć czajnik który gwizdał jak szalony na cały dom, czułam pracujące mięśnie mojego tyłka. Ograniczyło mnie to do ruchów starszej, siedemdziesięcioletniej lub nawet osiemdziesięcioletniej babci. Trening czyni mistrza mówią. Trenuję i czekam.
Irytuje mnie fakt, że mój chłopak jest, że tak powiem, rozchwytywany. Najgorsze jest to, że innych dziewczyn wcale nie odstrasza fakt, że jest zajęty. Jak można mieć taki tupet. Do tego jeszcze pisać do mnie anonimowo, na takie portale jak ask.fm, czy podam jego numer. Wtf?! Hahahah czy wyglądam jak jego sekretarka? Mam ochotę krzyknąć: "Hellooooł jestem jego dziewczyną!"
Kończę właśnie obrabiać tę nieskończoną masę zdjęć z soboty. A mam przed sobą jeszcze notatki z polskiego które muszę wykuć na jutro. Zapadłam w sen zimowy i właśnie się z niego obudziłam no i okazało się, że mam sześć jedynek z polskiego. Fajnie. Nie mam pojęcia jak to jest możliwe. Zgłaszam się jutro, muszę to ogarnąć choćbym miała nie spać w nocy. Ostatnio w ogóle cierpię na jakąś insomnię.
Jak już wspominałam wyżej, założyłam jakiś czas temu konto na ask.fm. Szczególnie dla osób z mojego otoczenia. Na początku była kulturka, jak wszędzie zresztą. Od jakiegoś czasu zaczęło się hejtowanie. Jestem w szoku jaka hipokryzja i dwulicowość panuje na tym świecie. Ktoś ma mnie w znajomych na facebooku, może nawet lajkuje i dodaje komentarze do moich zdjęć a jak ma okazję pisać anonimowo to ciśnie. Śmieje się czytając wypowiedzi ludzi którzy najwięcej mają do powiedzenia a pewnie na mój temat wiedzą najmniej. Brzydnie mi ten świat. Najchętniej to przeprowadziłabym się na bezludną wyspę.
Dowiedziałam się też (dosłownie przed chwilą), że ktoś z mojego otoczenia wie o tym blogu, ciekawa jestem ile osób. Zastanawiam się poważnie nad tym, żeby się stąd wynieść.
Ręce opadają.
Ściskam, E!
Jak już wspominałam wyżej, założyłam jakiś czas temu konto na ask.fm. Szczególnie dla osób z mojego otoczenia. Na początku była kulturka, jak wszędzie zresztą. Od jakiegoś czasu zaczęło się hejtowanie. Jestem w szoku jaka hipokryzja i dwulicowość panuje na tym świecie. Ktoś ma mnie w znajomych na facebooku, może nawet lajkuje i dodaje komentarze do moich zdjęć a jak ma okazję pisać anonimowo to ciśnie. Śmieje się czytając wypowiedzi ludzi którzy najwięcej mają do powiedzenia a pewnie na mój temat wiedzą najmniej. Brzydnie mi ten świat. Najchętniej to przeprowadziłabym się na bezludną wyspę.
Dowiedziałam się też (dosłownie przed chwilą), że ktoś z mojego otoczenia wie o tym blogu, ciekawa jestem ile osób. Zastanawiam się poważnie nad tym, żeby się stąd wynieść.
Ręce opadają.
Ściskam, E!


Mnie też hejtowali, ale stwierdziłam że w sumie ten portal nie ma sens, bo jak ktoś coś chce to napisze na fejsie, albo zapyta w prost. A tylko czytałam anonimowe " pytania " jaka to jestem gruba . Pozdrawiam debili ;x
OdpowiedzUsuńTakie dziewczyny są najgorsze, wiedzą,że ktoś jest zajety a na chama się pchają .
OdpowiedzUsuńja też jestem alerdżik tu biczys, rozumiem doskonale. raz miałam do czynienia z jego koleżaneczką, którą on traktował przyjacielsko, a ona się na nim wieszała... zainterweniowałam, sytuacja się zakończyła, wszystko ok, ale nawet nie chcę o tym myśleć... życzę wytrwałości, zwalcz je wszystkie! :3
OdpowiedzUsuńzostań tu! nie przejmuj się ludźmi.
Niektóre dziewczyny nie mają rozumu , że piszą do zajetych chłopaków -.-
OdpowiedzUsuńhahaha, skąd ja to znam! mam taki sam problem z takimi dziewczynami :/ podobno jeśli ktoś jest zajęty to trudniej go " zdobyć dlatego tak bardzo chcą osiągnąć swój cel i mieć satysfakcję -.- ale mimo to nie ogarniam, jak można przystawiać się do zajętego chłopaka? a tym bardziej jeśli jest szczęśliwy z tą osobą z którą jest ;/ ja niestety jestem ogromną zazdrośnicą :(
OdpowiedzUsuńmnie to tak irytuje, że normalnie bym taką rozniosła :D
OdpowiedzUsuńAni mi się waż opuszczać to stanowisko. Nie po to pracowałaś na swój autorytet, żeby teraz jakieś żmije Cię pozbawiły tego stołka i niszczyły Twoją reputację. Lej na nich ciepłym moczem, rób co uważasz za słuszne, tylko nie daj im tej satysfakcji i nie poddawaj się! NEVER GIVE UP, bejbe!
OdpowiedzUsuń