niedziela, 26 maja 2013

Z pamiętnika E.



Fragment mojego pamiętnika sprzed jakiegoś czasu. Dzień i miejsce nie ma tu znaczenia. Pamiętam, że był to wyjątkowo niezapomniany dzień. Może chociaż przez chwile poczujecie się tak jak ja. Miłego czytania.


W końcu to dostaję, dopiero dziś, gdy nikt nie patrzy i nie można podzielić tym z nikim. Uśmiecha się czy śmieje się z mnie przewrotny los? Wszystkiego na raz nie uda się podstawić pod wzór. To czego brak niech będzie jak sekret.

Kiedy pierwszy raz poczułam jego usta na swoich wszytko we mnie się zapaliło. To był delikatny dotyk, dosłownie muśnięcie. Nie tak to sobie wyobrażałam kiedy przedtem myślałam o tym jakby to wyglądało. Gdy tylko się odsunął i oddalił o kilka kroków przeszył mnie wzrok tych zielonych, magicznych oczu. Spokojnych, smutnych ale pełnych satysfakcji. Miałam ochotę nadrobić te kilka kroków o które się odsunął i zrobić to po swojemu. Coś od tyłu mnie pchało ale stałam wryta jak jakiś posąg z kamienia. Chciałam dać ten krok ale nie mogłam. Nie mogłam bo zaczęło mnie przeszywać sto myśli na sekundę. Przede wszystkim jedna myśl: dlaczego to zrobił? Chciał namieszać czy naprawdę w tamtej chwili coś poczuł? A może to miało być podziękowanie za te wszystkie słowa które napisałam?! Widziałam jak wyglądały jego oczy gdy przeczytał mały fragment. Czy to były łzy? Sama do końca nie wiem. Wiem tylko, że zasługiwał na to, żeby to przeczytać. W tamtej chwili to chyba to podniosło go na duchu. Pewnie taka osoba jak on, na co dzień nie słyszy tylu dobrych i ciepłych słów na swój temat. Ja sama nie wiem jak nadal po tym wszystkim tylko takie słowa napływają mi do głowy na samą myśl o nim.
~
Jak w filmie. Można by naprawdę napisać scenariusz odcinka jakiegoś romantycznego, miłosnego serialu albo telenoweli do tego co się wydarzyło i puścić to w telewizji i nie jedna kobieta by się wzruszyła patrząc na to co przeżyłam. Bo ja właśnie taka byłam: wzruszona. Stałam tam naprzeciwko niego jak wryta znów, po raz kolejny, a on z niedowierzaniem i rękami na twarzy krążył i coś mówił. Chciałabym wiedzieć co tak naprawdę miał w głowie w tamtej chwili. Przyznam szczerze, że gdy spytał czy coś chcę zrobić zawahałam się początkowo ale od razu zrozumiałam co miał na myśli. Nie wiem, czy on na to czekał i tymi słowami po prostu chciał mi to uświadomić czy to było tylko takie pozwolenie typu: "jeśli chcesz to śmiało." Wystarczyło dać jeden krok do przodu a reszta była już oczywista. Chwila przemyśleń, ale w sumie to nic nie myślałam, tylko dałam ten malutki kroczek do przodu i zbliżyłam się. Gdy moje usta dotknęły jego ust, po raz drugi, poczułam dreszcz przechodzący mnie od ust w dół aż po same palce stóp. Przyznam szczerze, że znam siebie dość dobrze i nie przypuszczałam, że moje ciało tak na niego zareaguje. To było takie delikatne, czułe. Nie wiem czy to ja tak całuję, czy on. Nie czułam w tym pocałunku żadnej nachalności, namiętności, nie oczekiwałam tego. Dokładnie tak sobie wyobrażałam jego usta, jego pocałunek. Bajka. Chętnie przeczytałabym tę bajkę jeszcze ze sto razy.

9 komentarzy:

  1. bardzo ładnie to opisałaś, jak zwykle miałaś w zwyczaju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog :) bardzo ciekawe przemyślenia :3
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. kurczę, coś mi to przypomina... jakbym już to gdzieś cztała! za duże blogowe doświadczenie :D
    wow. uwielbiam takie "filmowe" momenty...

    OdpowiedzUsuń
  4. sama mam płytu Black Eyed Peas i Seana Paula... PCD i Rihanny też! no i 50 Centa :D a Rihanna wg mnie rozwinęła się, ale wcale nie w dobrym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  5. jedno słowo krąży mi po głowie, które napisałaś: bajka. :) bardzo piękny fragment pamiętnika.

    OdpowiedzUsuń
  6. Łooooł, jak ktoś ładnie pisze :)
    Nie znam sytuacji na tyle dokładnie, by coś o niej napisać. Powiem Ci tylko, że udało Ci się sprawić, że przez chwilę poczułam się jak Ty. Poczułam jak wiele myśli miałaś w głowie, jakieś takie... nie wiem, znajome uczucia mną zawładnęły :P
    Okej, gadam bez sensu, idę :D
    Jeszcze raz powtarzam, pisz częściej kobieto!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. To ten magiczny tekst ♥ Ja jeszcze nie przeczytałam tego co mi wysłałaś, bo czekam aż się znowu zgadamy, to będziesz patrzyła moje reakcje. Może dziś?:)
    Hahaha w to nie wątpię, że moja radosna Mamuśka dodaje mi optymizmu:D

    OdpowiedzUsuń