Stwierdzam, że jestem dla siebie zbyt surowa.
Sprzątałam dziś cały dzień od rana, myślałam nad tym wszystkim. Nad zaletami i wadami. Kiedyś były to same wady, tylko pod takimi względami widziałam siebie, ale przecież postanowiłam to zmienić. Zmieniłam to. Inni są mną zachwyceni, to dlaczego ja miałabym nie być?
Zewnętrznie może i jestem inną osobą ale w środku mam te same myśli i nie mogę uporać się z tymi samymi problemami. Nie jest tak łatwo się przestawić, zrozumieć to, że teraz ludzie inaczej mnie postrzegają.
Wygląd dużo daje. Smutne ale prawdziwe.
Wpada ktoś na pesto? Mamy z Milasią taki sobie leniwy dzień dzisiaj.
Chyba będę musiała się ubrać i ogarnąć. Ola wróciła z wycieczki i ma wpaść na jakiś film po południu.
No właśnie, może coś polecicie? Komedia chyba będzie najlepsza na taki ponury dzień... hmm? Pomóżcie coś wybrać.
Pozdrawiam, E
Uwielbiam tytuł tego posta <3 i kapselki, bo sama zbieram.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o jakąś komedię, widziałaś 21 Jump Street? Niedawno oglądałam :)
mało znam naprawdę dobrych komedii, wolę dramaty więc raczej nie pomogę. Obejrzyjcie sobie Dzień Świra czy coś :D
OdpowiedzUsuńoj gdyby to bylo mozliwe to wpadłabym na to pesto :))
OdpowiedzUsuńWedług mnie wygląd jest istotny, szczególnie przy pierwszym spotkaniu, dalej już ma mniej znaczącą rolę. Lepiej postrzegamy kogoś zadbanego, uśmiechniętego, itd.
OdpowiedzUsuńHah, też chciałam polecić 21 Jump Street. A może White Chicks? :)
lubię to masełko.
OdpowiedzUsuńnajbardziej zauroczyłam się Nosem. kochany psiak! czasami bardzo żałuję, że nie mam swojego.
z komedii to może "to tylko seks" z justinem timberlake'm i milą kunis :) ostatnio oglądałam i strasznie mi się podobała :)
OdpowiedzUsuńobserwuję i zapraszam do mnie na nowy post :*
www.cocomints.blogspot.com
Bardzo fajny blog :))
OdpowiedzUsuńhttp://www.lastmorning.blogspot.com/
Lekcje od 7.30 !?
OdpowiedzUsuńNiestety tak :<
Usuńmakaron <33
OdpowiedzUsuńale narobiłaś mi apatytu drugim zdjęciem :)
OdpowiedzUsuń