Moje przypuszczenia się sprawdziły. Mam zapchany nos, nie mogę oddychać, wszystkie kości mnie bolą, nie mogę się ruszać... a muszę posprzątać. Mimo tego, że wcale nie zmarzłam, ubrałam się cieplutko, na cebulkę to i tak wczorajsze wyjście dało mi popalić.
Mama pojechała. Zobaczymy się dopiero na święta. Mimo tego jej marudzenia będę tęskniła, jak zawsze zresztą. Mam nadzieję że szybko zleci mi czas do grudnia.
A do tego czasu muszę ogarnąć studniówkę i osiemnastkę. Troszkę nie pociesza mnie fakt, że będę miała dwie imprezy tydzień po tygodniu, szczególnie dlatego że moi rodzice okropnie to odczują finansowo.
Zaczynam jakiś casting na partnera studniówkowego hahaah mam kilku kolegów na oku ale wiadomo, że najbardziej chciałabym iść z nim. Może to ich love story do stycznia się zakończy.
Okropny tydzień mnie czeka. Ugh!
E
ja z mamą żegnam się jutro. z tym, że ja nie będę tęsknić. ot chyba już wyrosłam i stałam się naprawdę dużą i samodzielną dziewczynką. w domu zostanę ja, tato i mój chłopak. poradzimy sobie - jak zawsze, zresztą ;)
OdpowiedzUsuńohh, ja na szczęście urodziny mam w marcu, chociaż nieszczęście też jest, bo wypadają w wielki post.
czyli wychodzi z tego, że 18 będzie wielką mega imprezą? nie wiedziałam, że jest jeszcze coś takiego w modzie ;) ja miałam raczej taką kameralną ^^
z chęcią chciałabym się dowiedzieć jakie najbardziej lubisz książki? teraz w tych czasach mało ludzi czyta, co jest dość przykre.
serdecznie pozdrawiam i zapraszam częściej ^^ ponadto obserwuję, bo będę Twoją czytelniczką, nawet poszperam w Twojej historii, bo bardzo ciekawie piszesz :)
p.s. wracaj do zdrowia, bo bakcylki zaczynają szaleć w powietrzu :/
ja bym chyba nie wytrzymała takiego czasu bez mojej mamy :D ale jak mus to mus :< :). zdrówka :):*
OdpowiedzUsuńkuruj się! chorowanie to nic przyjemnego! :*
OdpowiedzUsuńrozłąka z mama..wytrzymacie! musicie! ale podziwiam :)
P.S.
chętnie się podzielę, nie ma sprawy! :D
aale żeby talent od razu? :) e tam! ale dziękuję, to mile!:)
Trzymam kciuki być poszła z chłopakiem swoich marzeń na 100-dniówkę ;) Wiadomo nikomu się źle nie wróży ale może zakończą faktycznie do stycznia swój związek.
OdpowiedzUsuńOsiemnastka i 100-dniówka to faktycznie duży wydatek i faktycznie rodzice mogą to odczuć. Sama tak mam tyle, że moje urodziny obchodzę w czerwcu więc jednak jest spora przerwa między tymi dwoma wydarzeniami.
Bardzo przyjemny blog ;) Może się zaobserwujemy ? :)
Zdrówka ; )
OdpowiedzUsuńA czas, kiedy się nie będziesz widziała z mamą, niech zleci jak najszybciej ; )
zdrowiej :))
OdpowiedzUsuńooo wiem co czujesz z przygotowaniem 18, ja już na szczęście mam już to za sobą, ale studniówka jeszcze przede mną ;)
OdpowiedzUsuńja również jestem chora.;p
OdpowiedzUsuńmnie już też niestety dopadło przeziębienie . : /
OdpowiedzUsuńHehe fajne zdjęcie :). Podoba mi się post.
OdpowiedzUsuńZdrowia Kochana! :))
Obserwuję, postaram się zaglądać tu częściej- w zamian oczekuję tego samego.
Oliwkaaja.blogspot.com
to bardzo się cieszę :) wiesz, ludzie dążą do sławy dlatego zostawiają te głupie komentarze. potem się cieszą, że statystyka w danym dniu przekracza tysiąc i są z siebie tak bardzo dumni, że rzygać się chce -.-
OdpowiedzUsuń+ szybko wracaj do zdrówka!
Oj teraz to przeeeesadziłaś :D:D
OdpowiedzUsuńWłaśnie, od osiemnastki zaczynają się wydatki:((
Teraz wszyscy są chorzy :D Ja też ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, i zapraszam do siebie! ;)
ja studniówkę mam 1 lutego chyba :D jeszcze nie wiem z kim pójdę, podobnie jak Ty mam kilku kolegów,ktorzy by ze mną poszli, ale zalezy mi na jednej-innej osobie. :)
OdpowiedzUsuńZdrowia życzę ;*
OdpowiedzUsuńChyba każdy tęskni za swoimi rodzicami kiedy oni wyjeżdżają - życzę Ci żeby te miesiące szybko zleciały
Zapraszam do mnie, mam nadzieję, że skomentujesz ;).
Podaj link, chętnie odwiedzę ;)
Usuń