Wróciłam. Te kila zdjęć wyżej to bardzo bardzo ścisły skrót tego co działo się u mnie przez czas tej ogromnej nieobecności. Dużo się pozmieniało. Zmieniłam się troszke fizycznie. Na pewno urosły mi włosy... i to masakrycznie! Niedługo chyba drastycznie je skrócę. Mentalnie zresztą też się zmieniłam. Mogę dumnie powiedzieć, że od czterech miesięcy spełniam się w cudownym związku (wiadomo różnie bywa, ale mimo to jestem szczęśliwa). Wiem czego chcę, dążę do swoich celów i staram się spełniać wszystko o czym tylko sobie zamarzę (a o moich marzeniach na najbliższą przyszłość może napiszę coś niedługo).
No i właśnie dziś zakończyłam cykl matur. Na szczęście wszystkie egzaminy mam już za sobą (no dobra został jeszcze pisemny włoski, ale to traktuje jak przyjemność). Teraz tylko czekać na wyniki. Łączę się w bólu z wszystkimi tegorocznymi maturzystami!
Mój nowy, odświeżony, superowy, bajerancki wygląd bloga mogę w dużej mierze zawdzięczać cudownej Karinie, bez której pewnie odkładałabym powrót na bloga jeszcze z miesiąc. A tak to zrobiła swoje, zmobilizowała mnie, pomogła ogarnąć wszystko i teraz nie ma przeproś, powróciłam aby zamulać swoimi nudnymi przemyśleniami.
Wkraczam w dorosłe życie więc mam nadzieję, że teraz będę miała Wam coś więcej do przekazania niż do tej pory.
Do usłyszenia.
Ściskam, Wasza E!

Będę "ąę" i napiszę Ci, że cieszę się, iż zmobilizowałam Cię do odświeżenia szaty graficznej i do napisania bloga. :D A za pomoc, nie dziękuj, dla mnie to drobiazg, a widzieć Cię zadowoloną z małego sukcesu, to dla mnie sukces. :)
OdpowiedzUsuńPS Przepraszam, że musiałaś znosić moją konstruktywną i wkurzającą krytykę i drobiazgowość. xD Wiem, że wybaczysz. I know You. :* Teraz to mi się podoba! :D
hahaaha no przecież:D Ach, co Ty byś beze mnie zrobiła. Nic. Żartowałam. Zostałabyś pewnie z ręką w nocniku. Nie no nadal heheszki :D
UsuńJak widać maturzyści powoli wracają do życia :D Szkoda tylko, że tyle czasu musimy czekać na wyniki. Ale nie ma co rozpaczać, cieszmy się długimi wakacjami ;) Wygląd bloga bardzo fajny, prosty, ale tak się najwygodniej czyta. ;) Minimalizm górą! ^^ Też wróciłam w końcu by zaśmiecać blogosferę moimi wywodami :D Strzeż się blogosfero :D W każdym razie powodzenia w prowadzeniu bloga, na pewno będę dalej zaglądać :) Pozdrawiam ciepło ;*
OdpowiedzUsuńnie skracaj swoich pięknych włosów! moje też rosną jak szalone :)
OdpowiedzUsuń